Badanie głodu w getcie warszawskim: naukowy wyczyn doktora z Krewa

7 kwietnia 2026
Pacjenci szpitala na terenie getta warszawskiego
Pacjenci szpitala na terenie getta warszawskiego. Zdjęcie z książki „Choroba głodowa”, które zostało zrobione podczas badań nad głodem w 1942 roku

W 1946 roku w Warszawie ukazała się książka unikalnych badań wpływu głodu na organizm człowieka. Badanie problemu odbywało się w murach getta warszawskiego, gdzie uczestnikami eksperymentu byli jego mieszkańcy, a naukowcami – lekarze-Żydzi, którzy również mieszkali w obozie. Człowiekiem, który zainicjował i kierował pracami naukowymi, a także potajemnie przed Niemcami zdołał przekazać wyniki na wolność, był Izrael Milejkowski z Krewa.

Znaczna część dokumentów, które opowiedziałyby o życiu Milejkowskiego, została zgubiona podczas bombardowań Warszawy, a także spalona w getcie. Skromne informacje zachowały się w archiwach wojska polskiego, archiwum medycznym Warszawy, a także we wspomnieniach jego współpracowników.

Dzieciństwo i lata młodzieńcze

Izrael Milejkowski urodził się w Krewie 17 lipca 1887 roku w rodzinie Meira i Belli. Do Warszawy rodzina przeprowadziła się na przełomie wieków. W księdze adresowej miasta imię ojca po raz pierwszy pojawia się w 1910 roku. Doświadczeni w handlu, emigranci szybko stworzyli konkurencję dla miejscowej ludności. Już w 1912 roku imię Meira Milejkowskiego figurowało na listach wyborców, a tylko zamożni ludzie mieli prawo głosu w tamtych latach. Pieniądze pozwoliły ojcu wysłać syna na studia na uniwersytet, gdzie zajmował się badaniem chorób skórnych i wenerycznych.

Kiedy rozpoczęła się I wojna światowa, Izrael Milejkowski dołączył do szeregów armii rosyjskiej w charakterze dowódcy szpitala polowego. Jednak już po miesiącu służby – we wrześniu 1914 roku – trafił do niemieckiej niewoli, w której spędził około trzech lat. Tam Izrael pracował jako doktor w obozie dla jeńców wojennych. Po uwolnieniu z niewoli w maju 1917 roku wrócił do służby wojskowej jako lekarz szpitala w Moskwie, gdzie pracował do podpisania traktatu wersalskiego i odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. A w maju 1919 roku ponownie wstąpił do wojska – tym razem do nowo utworzonego polskiego. Podczas służby pracował w różnych szpitalach, w tym również na czołowych pozycjach wojny polsko-sowieckiej.

Po zwolnieniu z wojska w 1923 roku Milejkowski podjął pracę w żydowskim szpitalu w Warszawie, a także otworzył prywatną klinikę u siebie w domu.

Wizyta w historycznej ojczyźnie

Izrael Milejkowski
Izrael Milejkowski w 1933 roku

Przeprowadzka z prowincjonalnego miasteczka do Warszawy – współczesnego świeckiego miasta – doprowadziła do głębokich zmian w światopoglądzie Milejkowskiego. Współcześni i bliscy odnotowywali, że nie przestrzegał już surowych zasad życia religijnego: często widziano go bez tradycyjnej jarmułki, bez brody i pejsów, i nawet pozwalał sobie na palenie w Szabat. Według wspomnień kolegów, wyróżniał się temperamentem, zawsze głośno rozmawiał i aktywnie gestykulował.

W kwietniu 1936 roku Milejkowski odwiedził Erec Izrael, aby wziąć udział w Pierwszym Światowym Kongresie Lekarzy Żydowskich. Wizyta w historycznej ojczyźnie wywołała w nim głębokie emocje, ale jednocześnie ujawniła i wzmocniła wewnętrzny kryzys tożsamości. Sam kongres miał na celu zjednoczyć żydowskich lekarzy z całego świata i stworzyć centrum profesjonalne, co było szczególnie aktualne na tle dojścia nazistów do władzy w Niemczech i prześladowań żydowskich medyków. Jednak to właśnie na tym wydarzeniu Milejkowski spotkał się z bolesnym przeżyciem, wywołanym barierą językową. Oficjalnym językiem kongresu i nowego społeczeństwa Ziemi Izraela był hebrajski. Milejkowski znał kilka języków europejskich i jidysz, a także mógł czytać teksty religijne, jednak nie władał mówionym hebrajskim. To zmusiło go, wybitnego mówcę i lidera w Polsce, by poczuć się obcym i „niemym” wśród swoich na kongresie.

Mimo jego szczerego poparcia dla syjonizmu i zachwytu nad budową nowego kraju, Milejkowski ostatecznie uświadomił sobie siebie jako polskiego żydowskiego intelektualistę. Zrozumiał, że jego prawdziwą misją jest powrót do Polski, aby kontynuować walkę o prawa żydowskich lekarzy w Europie.

W czym wartość badań

Badanie głodu w getcie warszawskim prowadzono od lutego do drugiej połowy lipca 1942 roku. Praca została przerwana przez początek tak zwanej „Wielkiej akcji” – masowej deportacji mieszkańców do obozu zagłady Treblinka.

W getcie doktor Milejkowski pracował jako kierownik Wydziału Zdrowia, który podlegał Radzie Żydowskiej i zajmował się organizacją pomocy medycznej, walką z infekcjami i zarządzaniem szpitalami. Na jego barkach spoczywało zarządzanie systemem medycznym, który faktycznie nie miał ani leków, ani zasobów, ani jedzenia dla pacjentów. Badanie zostało przeprowadzone potajemnie i w ekstremalnych warunkach, których żaden naukowiec nigdy nie mógłby i nie miałby moralnego prawa sztucznie stworzyć w laboratorium. Z powodu masowego głodu w getcie warszawskim w dyspozycji badaczy znalazła się nieograniczona ilość materiału klinicznego – ludzie umierali wprost na ulicach. Zmogli oni szczegółowo zbadać procesy fizycznego niszczenia ludzkiego organizmu pod wpływem ekstremalnego deficytu kalorii.

Lekarze rozpatrywali głód nie po prostu jako objaw wyczerpania lub zjawisko towarzyszące przy innych chorobach (na przykład przy gruźlicy), ale jako samodzielną, realną chorobę ze swoją własną patologią i klinicznym przebiegiem. Praca lekarzy stała się dowodem na to, że Niemcy celowo wykorzystywali masowy głód jako efektywny instrument niszczenia Żydów.

Co Milejkowski mówił o nazizmie

Milejkowski uważnie śledził rozwój wydarzeń w Niemczech. Jego ocena nazizmu przeżyła znaczną ewolucję. Od razu po dojściu Hitlera do władzy w styczniu 1933 roku opublikował artykuł „Nasze Memento”, w którym błędnie oceniał nazizm jako krótkotrwałą anomalię. Milejkowski nazywał Hitlera „barbarzyńskim demagogiem” i uważał, że jego władza szybko się skończy: „W ciemną i cichą noc, która opuściła się na życie w Niemczech, gwiazda Hitlera może zabłysnąć na mgnienie, aby potem zgasnąć i zniknąć na zawsze”. Wierzył, że nazizm rozwieje się jak mgła, pozostawiając na historii niemieckiego narodu „wielką plamę”, która przyniesie Żydom tylko smutne wspomnienie, a Niemcom – tragiczne rozczarowanie. Widział on również korzenie antysemityzmu w dawnych teutońskich tradycjach.

Jednak bardzo szybko jego iluzje się rozwiały. Już w 1934 roku napisał artykuł z trwożnym nagłówkiem „Hitler ante portas!” (Hitler u bram!). Uświadomił sobie, że nazizm niesie egzystencjalne zagrożenie dla całego żydowskiego narodu. Milejkowski zaczął ostro krytykować żydowskie wspólnoty i partie za to, że marnują czas na wewnętrzne spory. Doktor wzywał do niezwłocznego powstrzymania politycznych nieporozumień i zjednoczenia się dla przetrwania.

Jak potoczyły się losy

Córka Milejkowskiego, Janina, która w Warszawie żyła pod przykrywką na polskiej stronie i miała powiązania z podziemiem, przygotowywała dla ojca ucieczkę z getta. Dla niego zostały podrobione dokumenty i miał bezpieczne schronienie. Jednak doktor stanowczo odmówił ucieczki. Oświadczył, że jako lider i lekarz nie może porzucić swoich pacjentów. W styczniu 1943 roku podczas kolejnej fali masowych deportacji z getta został schwytany i odesłany do obozu zagłady.

Wśród tych, którzy przeżyli, chodziły słuchy, że Milejkowski i jeszcze kilku lekarzy nie dojechali do Treblinki żywymi: w wagonie przyjęli truciznę, aby samodzielnie odejść z życia i nie dać nazistom możliwości zabicia siebie.